niedziela, 23 listopada 2014

Jaka jest różnica pomiędzy Batmanem, a człowiekiem-nietoperzem?

Zasadnicza:)

Ale to nie temat na dzisiaj 

Dziś chciałbym się przywitać, przedstawić, powiedzieć coś o sobie, tak byście wiedzieli kiedy, gdzie, z kim, po co i dlaczego macie do czynienia.


Otóż możecie nazywać mnie ofiarą. 
Ofiarą nowoczesnego systemu edukacji, konsumpcyjnego systemu życia, bezstresowego wychowania, polityki Tuska, glutaminianu sodu, braku tolerancji, brutalnych gier komputerowych, propagandy komunistycznej, Ojca Rydzyka, Putina, wirusa Ebola, złowrogich koncernów farmaceutycznych, tyranii złych ludzi i wielu, wielu innych.

Tak, jestem studentem i piszę pierdoły zamiast zabrać się do roboty. Pocieszam się tym, że przynajmniej komputer za kilka tysięcy służy mi do czegoś więcej niż przeglądania Facebooka. Poza tym podczas sesji możecie się spodziewać dużego napływu postów. W końcu człowiek zrobi wszystko, byleby tylko wymigać się od nauki.

Kogoś może interesować, ile mam lat. Nie dziwię się, w końcu ocenianie na podstawie wieku to jedna z ulubionych metod szufladkowania ludzi w internecie. Otóż jestem w takim wieku, że jeszcze przysługują mi wszystkie zniżki. Całe szczęście, bo obecnie nie wyobrażam sobie podróżowania PKP, czy komunikacją miejską za pełną stawkę. No może gdyby siedzenia były podgrzewane, wszystko przyjeżdżało na czas, a w każdym pojeździe znajdowały się gniazdka do ładowania laptopa, albo przynajmniej bezprzewodowe WiFi… Niestety nie żyjemy w Singapurze, albo innym azjatyckim kraju, gdzie ludzie wypruwają sobie żyły pracując od rana do nocy, tylko po to, by emeryt mógł godnie dożyć 120 lat…

Podobnie do większości dzieci Neostrady, tak i mnie jedna rzecz łączy z Szatanem. Obaj mamy wiele imion. Ja swoje zmieniam praktycznie, co tydzień. Nazywają się nicki i są widoczne nad moim avatarem. Albo pod, zależy jaki ustawię szablon.
Również ten blog przejdzie niejedną metamorfozę, także nie przyzwyczajajcie się za bardzo do jego wyglądu, albo do tego że w ogóle istnieje. Gdy tylko wstanę rano i zacznę się zastanawiać, dlaczego byłem takim żałosnym bezguściem, albo stwierdzę, że pisanie jest dla ciot, to odszukam kursorem myszki przycisk „EDYTUJ” i nie zawaham się go użyć.

Wciąż jesteście ze mną? Dotarliście aż tutaj?

No cóż… to już koniec. Przykro mi, że straciliście czas, nikt wam za to nie zapłaci.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz