niedziela, 23 listopada 2014

Czy Lem miał rację?

Stanisław Lem powiedział kiedyś, że „dopóki nie skorzystał z internetu, nie wiedział, że na świecie jest tylu idiotów”. Paulo Coleho z kolei dodaje, że „kto wybrzydza, ten nie rucha”, co Abraham Lincoln sprytnie kwituje stwierdzeniem, by „nie ufać zbytnio cytatom pochodzącym z sieci”…




Społeczność internetowa poza tym, że składa się głównie z idiotów, ma jeszcze jedną ważną cechę — TO POTĘGA! władza, której nie sposób lekceważyć i która, jeśli tylko chce, potrafi narzucić swoją wolę. 

Sieć daje nam wspaniałe możliwości! Teraz możemy organizować się w nieograniczony sposób, a jedyne bariery to te, które tworzymy sami. Dziś wieść o wszystkim roznosi się lotem błyskawicy. Coraz częściej zdarzają się sytuacje, gdy telewizja mówi o czymś, co my młodzi już dawno znamy z internetu. Często parę komentarzy pod newsem jest cenniejsze niż artykuł w gazecie, a publiczne debaty przenoszą się na fora dyskusyjne.

Ale jaka naprawdę jest ta internetowa społeczność?

Wszyscy znamy ją ze spektakularnego zwycięstwa nad tyranią Brukseli i obalenia ACTA. Wtedy to wszyscy ramię w ramię dzielnie walczyli o darmowe seriale na torrentach, wycierając sobie gęby wolnościowymi hasłami. Udało się, odnieśliśmy sukces! 

Oczywiście jako typowy Polak przymknę oko na tę jawną hipokryzję, ponieważ nie godzi w mój prywatny interes. Sam też lubię pirackie oprogramowanie i się z tym nie ukrywam, coś jednak każe mi się głębiej zastanowić… 

Niestety nieważne, z której strony podchodzę do problemu, nie potrafię mówić o internetach inaczej niż w samych superlatywach.

Grunt to organizacja!

Wszystkim malkontentom psioczącym, jakie to społeczeństwo jest głupie i niezorganizowane polecam zajrzeć na facebooka. Działają tam setki grup, podforów, fanpejdżów i zrzeszeń. Co rusz ktoś organizuje jakąś akcję, albo zbiera podpisy pod swoją petycją. Niektórzy nawet specjalizują się w wyszukiwaniu i nagłaśnianiu problemów. Dni pyskatej pani Jaworowicz są już policzone. Niedługo straci robotę, bo wszystkie problemy rozwiążą za nią internauci. Oczywiście po odejściu od komputerów na powrót stajemy się bezwolną papką, ale to już odchodzenie od tematu...

Wielka moc jednego lajka

W nowoczesnym świecie jest ważniejszy nawet od pieniędzy. Te wiadomo daje mama, dlatego przeciętny internauta nie musi się nimi przejmować. Ma jednak, o co walczyć…

Jeden mały lajk może zdziałać bardzo wiele. To on jest współczesnym narzędziem walki z uciskiem i przemocą! Jeden mały lajk to jedno piwo dla pana Mietka, albo posiłek dla siedmioosobowej rodziny z Kambodży! Wszystko zależy, na jaki fanpage trafimy. Lubiąc jakąś stronę nie tylko manifestujemy solidarność z poglądami głoszonymi przez autora, przede wszystkim POMAGAMY. Nie rozumiem, dlaczego takie leszcze jak WOŚP wciąż tracą czas, brodząc po kolana w śniegu, zbierając pieniądze. Lajkami przecież możnaby wykarmić całą Afrykę!

MY CHCEMY KEVINA!

Jeden z niewielu prezentów na ubiegłoroczne święta dostałem od Polsatu. Reklamowe słońce postanowiło wreszcie zdjąć z anteny „najgłupszy amerykański film zaraz po American Pie” i dla odmiany puścić jakieś nowości. Moja radość była nie do opisania i oczywiście przedwczesna...

Społeczność internetowa brutalnie uświadomiła mi, że nie mam gustu, a Kevin, podobnie jak choinka, musi być w każdym domu. Zawzięli się i znów dopięli swego! Od tamtej pory wszystkie stacje telewizyjne utwierdziły się w przekonaniu, że świetnie znają gust widzów i rokrocznie raczą nas powtórkami. 

Nie odpuści nikomu
To że Rutkowski wytropił Mamę Madzi to żaden wyczyn, my w internecie robimy to od lat. Nie od dziś wiadomo, że społeczność internetowa jest jedynym sprawiedliwym sędzią i jednocześnie najlepszym możliwym organem ścigania. Gdyby sędzia Dredd zajrzał na facebooka, zamiast latać po pustyni, natychmiast ogarnąłby, kto go wrobił.

Pamiętacie ten filmik z matką porzucającą swoje dziecko? albo z chłopakiem torturującym koty? Sieć zna setki takich przypadków. Myśleli, że są anonimowi, ale nie uciekli przed prawem. W mgnieniu oka ustalono dane osobowe delikwentów i wymierzono im dotkliwą karę… pomijam, że w wyniku pomyłki wielokrotnie publicznie poniżone zostały zupełnie przypadkowe osoby. Jedna dziewczyna musiała się nawet przeprowadzić, kiedy znienawidzili ją ludzie z rodzinnego miasteczka...

Biznesmeni
Przeciętny internauta nie rozumie tej całej pogoni za pieniądzem. On wyciąga go z maminego portfela, a zarobki inwestuje w sieci. Skutecznie wykorzystuje zniżki z Groupona, a z lajkowych konkursów na facebooku wygrał już tyle darmowych ajfonów, że może sobie nimi wytapetować pokój. Czasem nawet pośród miliardów nierozpakowanych gadżetów trafia się nowiutki tramwaj. Ostatnio rozdawali też lokomotywy… 

Ten sam internauta wie również, że najlepszą możliwą ideologią jest liberalizm. PO uzdrowi ten kraj, ale jeszcze lepszy będzie Janusza Korwin Mikke! To nic, że ten człowiek nie potrafił na czas zarejestrować się jako kandydat we wszystkich okręgach wyborczych. Rządzenie to przecież łatwizna. Oddajmy majątek w prywatne ręce, a wszystko naprawi się samo! Wolny rynek jest przecież mechanizmem idealnym.


Wiadomo, że wtedy w Polsce zrobi się burdel, ale to również nie martwi naszego internauty. To po prostu naturalna selekcja, którą przetrwają tylko najsilniejsi. Oczywiście w czołówce ocalałych znajdzie się cała nasza facebookowa społeczność siedząca w siodłach na plecach styranych rodziców...

To w końcu Lem miał rację, czy nie?

Decyzję pozostawiam wam:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz